Kilka miesięcy temu zrobiłeś sesję okładkową do jednego z magazynów. Kowbojki, wężowe spodnie, wściekły róż. Duża odwaga.

– Weź do ręki polski magazyn z facetem na okładce. Na stówę będzie miał groźną minę, skórzaną kurtkę i garnitur. Stwierdziłem, że muszę trochę wyluzować. Mam wrażenie, że wszyscy chcą ciągle takich samych zdjęć. Najlepiej w motorówce na Tamizie, zapatrzeni w dal. Ile można?! Źle bym się czuł, gdybym czegoś nie przełamał.

Czyli pomysł na te stylizacje był twój?

Pozostało 93% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej