W trakcie kampanii #sexedpl do Anji Rubik (pomysłodawczyni akcji) i „Wysokich Obcasów” przyszły setki listów. Piszą głównie nastolatki: o tym, że w szkołach brakuje edukacji seksualnej, że nikt im nie mówi o chorobach przenoszonych drogą płciową, że nie maja pojęcia, jak się zabezpieczać. Nie wszyscy wiedzą, że od pierwszego razu można zajść w ciążę i że metoda naturalna, czyli kalendarzyk małżeński nie chroni przed wpadką.

W polskich domach nie rozmawia się o seksie. Mniej niż połowa 18-latków potrafi odpowiedzieć prawidłowo na pytania dotyczące budowy i funkcjonowanie układu rozrodczego, niewiele wie o antykoncepcji  - wynika z badania Instytutu Badań Edukacyjnych.

Według raportu edukatorów seksualnych z grupy Ponton wśród nastolatków ciągle królują mity: że od masturbacji można oślepnąć, za pierwszym razem nie da się zajść w ciążę, a plemniki można wypłukać coca-colą.

Pozostało 85% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej