To takie dziwne uczucie wierzyć w głębi serca w to, że jest się w czymś naprawdę dobrym, bo zaraz zaczyna się wątpić, czy to aby na pewno prawda. Każdego z nas dopadają takie wątpliwości, mężczyzn także. Kluczowe jest, żeby dostrzec, kiedy to się dzieje, i uświadomić sobie, że możemy to jakoś obejść albo wylać na siebie kubeł zimnej wody. Oto kilka użytecznych wiaderek.

Sabotażystka: mamuśka biurowa

Zgłasza się na ochotnika, żeby zorganizować zbiórkę żywności dla biednych, prowadzi w firmie program mentorski lub zostaje do późna, żeby zaplanować świąteczną imprezę firmową, nawet jeśli już i tak ma za dużo na głowie.

Pozostało 89% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej