Ambicja?

Wręcz chorobliwa.

Inteligencja?

Bardzo wysoka.

Co jeszcze?

Upartość, konsekwencja, żelazna dyscyplina. Rozumiem, że rozmawiamy o moich cechach charakteru?

Raczej o tym, jak stać się jedną z najbardziej skutecznych menedżerek w Polsce. Poprosimy o przepis, jak w wieku 37 lat zostać prezeską gigantycznej firmy.

Zawsze musiałam się z tego wieku tłumaczyć. A także z tego, że kończyłam akademię muzyczną, noszę szpilki, kobieco się ubieram. 26 lat temu zamknęłam klapę fortepianu i od tego czasu skończyłam najlepsze biznesowe szkoły świata, a i tak to wraca. Mężczyznom się tak w życiorysach nie grzebie.

To brzmi feministycznie, a pani jest znana z tego, że raczej nie wspiera innych kobiet w biznesie.

Deklaracje o współpracy bardzo ładnie wyglądają w gazetach i są politycznie poprawne, ale to tak nie działa. Jedne z największych biznesowych rozczarowań spotkały mnie właśnie ze strony kobiet.

Pozostało 93% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej