Już w 2022 roku programiści, obecnie masowo poszukiwani i świetnie wynagradzani, zaczną tracić pracę. Zastąpi ich sztuczna inteligencja – taka myśl padła podczas Code Europe, największej konferencji programistycznej w Polsce. – Według portalu willrobotstakemyjob.com istnieje 48 proc. szans na to, że programiści zostaną zastąpieni przez roboty. Dlatego też ważne jest rozwijanie kompetencji z tego obszaru – przestrzegał już rok temu Cezary Woszczyk, prezes firmy Sharpeo, organizator serii branżowych spotkań Fire Talk.

Czy zatem teraz, u progu 2019 roku, w ogóle warto jeszcze zapisywać się na kursy programowania? A może swojej szansy szukać w zawodach, w których nowe technologie nie wygrają w konkurencji z ludźmi?

Tego, że maszyny zaczną odbierać ludziom pracę, boją się już nie tylko pracownicy fizyczni wykonujący proste, zautomatyzowane czynności, ale również – a może zwłaszcza – osoby, które współtworzą świat nowoczesnych technologii i znają go od podszewki.
Pozostało 90% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej