Tekst pochodzi z magazynu "Praca", wydania specjalnego "Wysokich Obcasów", nr 8, wydanie z dnia 30/08/2018

Pierwszą profesjonalną stołówkę przyzakładową uruchomiono 2,5 tys. lat p.n.e. Działała w Gizie, a stołowali się w niej budowniczowie słynnej piramidy. Wyniki wykopalisk sugerują nawet, że egipscy budowlańcy odżywiali się lepiej niż lokalni mieszkańcy. Ich dieta była bogata w mięso, co udowadnia około 175 tys. znalezionych na stanowisku kości bydła, owiec, kóz i świń. Według archeozoologa Richarda Reddinga potrzeba było ponad 1,8 tys. kg mięsa, aby wykarmić robotników, którzy stworzyli ten cud świata. Przypuszcza się też, że do organizowania tak dobrych warunków dla budowniczych wyznaczono specjalną administrację, która odpowiadała za sprowadzanie żywności z Delty Nilu.

Chociaż ludzie od wieków musieli się jakoś odżywiać w trakcie pracy, to dopiero rewolucja przemysłowa dała nam lunch.
Pozostało 90% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej