Najnowszy sondaż CBOS „Kobiety i mężczyźni na rynku pracy” powtórzono po pięcioletniej przerwie. We wstępie napisano: „Zastanawialiśmy się, jak praca zawodowa kobiet odbija się na życiu rodzinnym, a także na ile badani są gotowi zrezygnować z własnej pracy na rzecz zajmowania się domem i dziećmi, gdyby ich partner (partnerka) zarabiał wystarczająco dużo”. Mimo iż badanie dotyczyło obydwu płci, nie zastanawiano się, „jak praca zawodowa mężczyzn odbija się na życiu rodzinnym”. Pytanie o potencjalne straty wynikające z aktywności zawodowej kobiet dopisano w tym roku, choć kwestionariusz powielany jest od 2006 r.

Mama może iść do pracy...

Co dziesiąty mężczyzna (11 proc.) i co dwunasta kobieta (8 proc.) byli zdania, że praca zawodowa kobiet przynosi ich życiu rodzinnemu więcej strat niż korzyści. To najniżej punktowana odpowiedź. Większość ankietowanych (38 proc. mężczyzn i 42 proc. kobiet) uważała, że bilans wychodzi zdecydowanie na plus. Pogląd, że aktywność zawodowa Polek niesie ze sobą tyle samo zysków co strat, w obydwu grupach wyraziło 31 proc. badanych.

Optymistyczne spojrzenie na pracę kobiet przeważało w grupie pracowników średniego szczebla i przedsiębiorców zamieszkujących duże miasta. Ten model nie odpowiadał za to osobom religijnym, gospodyniom domowym i dysponującym dochodem poniżej 900 zł na osobę w rodzinie.

Pozostało 85% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej