Kiedy myślimy "gwałt", w pierwszej chwili widzimy ciemny zaułek, wielkie miasto i zamaskowanego bandytę. Jednak sprawcami gwałtów i przemocy seksualnej są często mężczyźni, których znamy, atakują ofiarę w jej własnym domu. Debiutancki film Evy Trobisch "Wszystko jest dobrze" opowiada o gwałcie. Sama bohaterka nie chce go jednak tak nazwać.

Jest impreza, starzy znajomi z liceum, dużo alkoholu, taniec, niewinny flirt z nowo poznanym facetem, zaproszenie do mieszkania i dwuznaczne spojrzenia.

Pozostało 86% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej