Zapisz się na newsletter "Seks na Wysokich Obcasach" i czytaj o wszystkim, co chcesz wiedzieć o seksie, a o co boisz się zapytać

– Zaraz ci pokażę, jak to wygląda. O, zobacz, tu na ekranie smartfona, wśród różnych apek, mam Tindera. To jest ta, co wygląda jak płomyczek. Naciskam, wchodzę w swój profil...

„Asia”, twój wiek oraz zdjęcie kotka ubranego w czarną, sportową bluzę pewnej znanej firmy.

– Bo już nikogo nie szukam, profil mam tylko po to, żeby obserwować, nie chcę więc wzbudzać zainteresowania.

Pozostało 98% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej