Mariola Wiktor: Gratuluję Złotej Palmy za Salvadora Malla w najnowszym filmie Pedra Almodóvara „Ból i blask”. To najlepsza twoja rola?

Antonio Banderas: Nie wiem, czy najlepsza, ale zjawiła się w odpowiednim dla mnie momencie życia.

Czyli w jakim?

– Och… Przychodzi taki moment, kiedy czujesz, że musisz się pogodzić z prawdą o sobie, zaakceptować ją. Dotknęło mnie to, gdy dwa lata temu przeszedłem zawał serca i śmierć spojrzała mi w oczy.

Poczułem, że mam tylko jedno życie, coraz krótsze, a więc nie mogę go marnować.
Pozostało 94% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej