„Stan zakochania to ostra psychoza na tle seksualnym” – już lata temu pisał znany polski psychiatra Tadeusz Bilikiewicz. Co się dzieje w mózgu osoby zakochanej?

– W zakochaniu bardzo aktywne, czy wręcz nadaktywne są systemy związane z dopaminą, neuroprzekaźnikiem zwanym potocznie hormonem szczęścia, który aktywizuje ośrodek nagrody w mózgu.

Dopamina wydziela się wtedy, kiedy w ogóle zaczynamy się interesować rzeczywistością, dążyć do czegoś, co sprawia nam przyjemność, radość.

Pozostało 98% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej