Dorota Wodecka: Kiedy pierwszy raz przyszłam na twoje warsztaty, wydawało mi się, że jedna para miała orgazm, mimo że nie uprawiała seksu. Kilka osób krzyczało. Zastanawiałam się, czy udają, bo chcą, żeby było ekstatycznie, czy naprawdę odpłynęli.

Joanna Hussakowska: Niepotrzebnie się zastanawiałaś. Zwracałaś uwagę na innych i odchodziłaś od siebie i od swojego ciała. 5Rytmów to praktyka indywidualna, mimo że zajęcia odbywają się w grupie. Rzadko zdarzają się takie ekstazy.

Pozostało 97% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej