Rozmowa z Iloną Łepkowską*, scenarzystką wszystkich części "Kogla-mogla"

„Kogle-mogle” portretują nas?

– Nie mam ambicji socjologicznych, ale zawsze staram się przy okazji filmu rozrywkowego coś głębszego jednak przekazać. Tutaj np. chciałam, po pierwsze, pokazać młodego mężczyznę, który jest wiecznym Piotrusiem Panem. Gdzieś się ślizga wygodnie w życiu i na pewno nie jest zbyt chętny do stabilizacji, a z kolei chętny jest do szybkich pieniędzy.

To nie jest jedyny Piotruś Pan w tym filmie…

Pozostało 96% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej