Natalia Waloch: Nie potrzebujemy jej, by przeżyć. To nie rodzina, która służy prokreacji, nie stado, które służy ochronie przed wrogiem. Bez niej nie umrzesz z głodu czy zimna. Po co nam przyjaźń?

Marcin Jaranowski*: - Arystoteles** w swoich myślach o przyjaźni zapisanych w "Etyce nikomachejskiej" stawia tę sprawę mocno: przyjaźń nie jest jedynie dogodna czy wskazana, jest konieczna. Nie wyobraża sobie bez niej wartościowego życia. Stwierdza, że dotyczy to zarówno ludzi, którym dobrze się wiedzie, cieszących się bogactwem i sławą, jak i tych, którzy są w trudnym położeniu.

Pozostało 91% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej