Michał Pozdał - psychoterapeuta, seksuolog. Wykładowca Uniwersytetu SWPS. Założyciel Instytutu Psychoterapii i Seksuologii w Katowicach. Wraz z Agatą Jankowską napisał książkę "Męskie sprawy. Życie, seks i cała reszta"

Dużo seksu oznacza, że związek jest satysfakcjonujący? Dużo seksu czyni nas szczęśliwymi?

- Nie. Zupełnie nie. Niepotrzebnie daliśmy sobie wmówić, że im więcej, tym lepiej. Seks stał się teraz towarem i wydaje nam się, że jest z nim jak z samochodem: im lepszy i częstszy, tym większy mamy prestiż i uznanie wśród znajomych. Oczywiście dobry, udany seks, zgodny z naszymi potrzebami i pragnieniami podnosi jakość życia. Wiele związków rozpada się z tego powodu, że jedna ze stron zafiksowała się na częsty i wystrzałowy seks.

Wyniki badań 30 tysięcy Amerykanów, opublikowane w czasopiśmie "Social Psychological and Personality Science", mówią: pary, które uprawiają seks raz w tygodniu, wcale nie są mniej szczęśliwe (a często nawet bardziej) niż te deklarujące seks dwa lub trzy razy w tygodniu.

Pozostało 86% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej