Tekst pochodzi z magazynu "Wysokie Obcasy Extra", nr 219, wydanie z dnia 20/09/2018

Agnieszka Jucewicz: Miłość jest wszystkim, co istnieje, i to wszystko, co wiemy o miłości" - pisała poetka Emily Dickinson, czyli mamy rozmawiać o czymś, co wiele osób uważa za najważniejsze w życiu, tyle że nie wiadomo, czym to tak naprawdę jest.

Bartłomiej Dobroczyński: Zaczęła pani, jak to się mówi, z "wysokiego diapazonu", a ja bym dla równowagi chciał zacząć z niższego, żeby nie powiedzieć - bardzo niskiego. Jak się dowiedziałem, o czym mamy rozmawiać, to cały aż się skurczyłem z grozy i przerażenia…

…i to ma być ten "niski diapazon"?

- Chwila. I po namyśle doszedłem do wniosku, że ta groza bierze się stąd, iż współcześnie miłość stała się takim liczmanem. Obiegową frazą, której chętnie się używa, która ma wszystko tłumaczyć i usprawiedliwiać. Jest jak w wierszu Świetlickiego: Wszyscy mówią "kocham cię". To taki worek, do którego każdy wrzuca, co chce. Kochasz Basię? No pewnie, że kocham Basię. Kochasz Jasia? Oczywiście, że kocham. A męża? Też kocham. Kocham rodziców. Kocham swoje dzieci. Kocham swój kraj, język ojczysty, swojego psa i sałatkę owocową.

Pozostało 94% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej