Już w 2008 roku więcej Amerykanów umierało z powodu przedawkowania opiatów - opioidowych leków przeciwbólowych oraz heroiny - niż ginęło w wypadkach samochodowych. Dzisiaj to główna przyczyna nienaturalnych zgonów w USA i temat numer jeden, jeśli chodzi o zdrowie publiczne. Czy kiedy zaczął pan pisać tę książkę, miał pan świadomość, że można już mówić o epidemii?

- Przede wszystkim chciałem napisać reportaż o przemycie i dystrybucji narkotyków w USA, ale w miarę jak zacząłem zbierać materiały i rozmawiać z bohaterami tego dramatu, okazało się, że wyłania się z tego znacznie większa opowieść.

Pozostało 97% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej