Tekst pochodzi z "Wysokich Obcasów Extra" nr 91, wydanie z dnia 19/04/2018.

Z prof. PAULEM BLOOMEM, amerykańskim psychologiem, autorem książki "Przyjemność. Dlaczego lubimy to, co lubimy", rozmawia AGNIESZKA JUCEWICZ

Agnieszka Jucewicz: Po co nam w ogóle przyjemność?

Paul Bloom: Z ewolucyjnego punktu widzenia to marchewka, tak jak ból jest przysłowiowym kijem. Motywuje nas do aktywności, które są korzystne z punktu widzenia przetrwania.

Gdybyśmy nie czerpali przyjemności z zaspokajania głodu, nie jedlibyśmy, gdyby seks nie był przyjemny, nie rozmnażalibyśmy się itd.

Ale ewolucyjne spojrzenie nie wyjaśnia wszystkiego. Bo co na przykład z literaturą, sztuką, muzyką? Dlaczego obcowanie z nimi jest dla wielu ludzi tak przyjemne? Z jedzeniem i seksem sprawa również nie jest taka prosta. Owszem, dzielimy te przyjemności z innymi zwierzętami, ale tylko my jesteśmy zainteresowani na przykład tym, skąd pochodzi to, co jemy, czy zostało wyprodukowane w etyczny sposób, ile kosztuje. W seksie też nie chodzi nam jedynie o reprodukcję, ale na przykład o to, żeby satysfakcję z niego miał także nasz partner.

Pozostało 95% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej