Ludzie postrzegają mnie jako zarozumialca, a ja już tak mam, że nie owijam w bawełnę, mówię, co myślę. U mnie w domu nigdy nie było gadania na okrągło. Były proste komunikaty: co wolno, czego nie, i tyle. Prosto z mostu. I taki jestem.

***

MOJE NAJWCZEŚNIEJSZE WSPOMNIENIE Z DZIECIŃSTWA wiąże się z piłką. Mam może ze trzy lata i gram na jakimś placu, nie wiem, czy z bratem, czy z tatą, ale pamiętam, że kopię mocno.

Tata był piłkarzem, zaczynał karierę w rodzinnym Nakle nad Notecią.

Pozostało 97% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej