Czym jest świętość?

Dramatem człowieka.

Aż tak?

Świętość jest łatwa tylko na przesłodzonych, dewocyjnych obrazkach, na których nie ma miejsca na wahanie, strach i odwagę rzucenia radykalnych wyzwań sobie i światu. Nie ma też miejsca w istocie na cierpienie. W obiegowych żywotach świętych torturowani męczennicy czy męczennice nie czują więc często bólu - bywa, że zostaje im cudownie odjęty. Taka wizja świętości jest łatwa, bezbolesna i bezproblemowa. I trudno mi się z nią godzić.

Pozostało 98% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej