Z Dariuszem Jemielnikiem i Aleksandrą Przegalińską rozmawia Tomasz Kwaśniewski

Jak tu najlepiej przygotować dzieci do tego, co czeka je w przyszłości? W co je wyposażyć?

Dariusz Jemielniak: Zmiana jest dziś tak prędka, że wyobrażanie sobie przyszłości to zawracanie głowy.

My dziś jesteśmy na granicy wybuchu.

Wybuchu?

D.J.: Mówi się o osobliwości. Czyli o momencie, w którym sztuczna inteligencja zacznie zwiększać swoje możliwości wykładniczo. I z dnia na dzień ucieknie nam w obcość. Czyli stanie się jakby wszechpotężna dla nas. Tak jak, powiedzmy, ludzie dla mrówek. Właściwie to się już zaczyna dziać. W zeszłym roku program ograł człowieka w go - wydawało się, że to jest gra, w której długo sztuczna inteligencja nie będzie miała z nami szans. Dlatego że tam ważna jest intuicja, liczba możliwości układu kamieni jest tak duża, że nie da się obliczyć wszystkich możliwych stanów gry. A jednak komputer wygrał.

Pozostało 96% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej