Tekst pochodzi z "Wysokich Obcasów Extra" nr 5, wydanie z dnia 20/04/2017

Ulubione kwiaty?

- Fiołki jem garściami! Chrupkie, pachną cudnie.

Mówimy o fiołkach z doniczki?

- Gdzie tam! O tych z lasu! Fiołek wonny z wyglądu nie przypomina fiołków uprawnych, afrykańskich, ale raczej małe bratki polne o fiołkowym kolorze. Kwitnie jako jeden z pierwszych, już w kwietniu.

Słodki?

- Raczej wonny. Smakuje tak, jak pachnie. Kwiaty rzadko są słodkie, częściej - lekko pikantne. Kwiaty gorczycy polnej, rzeżuchy łąkowej czy czosnaczka smakują musztardą, chrzanem i czosnkiem, a forsycja - ta uprawna, z ogrodów, parków - jest gorzkawa, trochę ostra. Przepyszna! Forsycja ma w kwiatach najwięcej rutyny ze wszystkich roślin naszego klimatu. Do tego sporo witaminy C, hormony, enzymy, barwniki. Jedne oczyszczają nasz organizm, inne sprawiają, że lepiej wchłaniamy na przykład wapń.

Pozostało 94% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej