Tekst pochodzi z "Wysokich Obcasów Extra" nr 5, wydanie z dnia 20/04/2017

Dlaczego nienawidzimy poniedziałków? Może nienawidzimy w istocie swojej pracy? A może - jak żartują niektórzy - kapitalizmu?

- Ja lubię poniedziałki. Za to nie znoszę niedziel, pewnie dlatego, że byłem ministrantem (śmiech). Czuję energię poniedziałku. Ale mówiąc poważnie, rozumiem ten żart z poniedziałkiem i kapitalizmem. Bo czym jest kapitalizm? Systemem oderwanym od podstawowych praw natury, opartym raczej na prawie ekstremum: polega na maksymalnej optymalizacji zysków i wydajności pracy. Z punktu widzenia człowieka to są parametry całkowicie abstrakcyjne i zupełnie nijak się mają do naszego ciała zanurzonego w naturalnym rytmie. Kapitalizm nam ten rytm psuje, więc nienawidzimy tych poniedziałków, bo coś nam w głowie powtarza, że robimy coś wbrew sobie? Co ty na to?

Pozostało 89% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej