Rozmowa z Paulą i Marcinem Bruszewskimi, współtwórcami fundacji i olimpiady Zwolnieni z Teorii

Tak mówicie - „ferrari wolontariatu”. Brzmi obiecująco, ale co tak naprawdę się za tym kryje?

Paula Bruszewska: Przykład: grupka młodzieży idzie do schroniska dla zwierząt w sąsiedztwie i pyta, jak może pomóc. Okazuje się, że schronisko, mimo że ogromne, nie ma kuchni i nie może gotować dla zwierząt, które są chore czy na specjalnej diecie. Młodzież postanawia więc im tę kuchnię zbudować.

Pozostało 98% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej