Fragment książki Bożeny Aksamit i Piotra Głuchowskiego "Uzurpator. Podwójne życie prałata Jankowskiego", wyd. Agora

Rodzice Wojtka zginęli w wypadku, gdy miał siedem lat. Od tego czasu kanonik wspomaga finansowo dziadków sieroty. Wojtek kilkanaście razy w miesiącu służy do mszy, wozi proboszcza mercedesem, dużo czasu spędza w jego prywatnych apartamentach, gdzie ogląda filmy na wideoodtwarzaczu (jednym z pierwszych w Gdańsku). I sypia z kapłanem w jednym łóżku.

W 1982 roku, przed Wojtkiem, bywał na plebanii szesnastoletni Michał Wojciechowicz, uczeń drugiej klasy ogólniaka, który niecałe dwa lata wcześniej zasłynął jako najmłodszy ze strajkujących w stoczni.

Pozostało 93% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej