Niestety, takie podejście rodzi głównie frustrację, a zamiast relaksu mamy poczucie zmarnowanego czasu. Jak nie wpaść w tę pułapkę i cieszyć się chwilą podczas wymarzonego wyjazdu?

Jak kupić tanie bilety?Jak kupić tanie bilety? Shutterstock

Freak control w pracy i w domu – dziś chcemy mieć pod kontrolą absolutnie wszystko i sprostać oczekiwaniom, jakie mają wobec nas przełożeni, znajomi i rodzina. Niestety to, co sprawdza się w miejscu pracy i traktowane jest jako profesjonalizm oraz wysoka jakość, w życiu niekoniecznie działa. Z jednej strony odkładamy pieniądze, w pracy dajemy z siebie wszystko, czekając miesiącami na wyjazd mający wynagrodzić nam trudy codzienności, a z drugiej strony same – nieświadomie robimy bardzo wiele, by sobie ten urlop zmarnować. Finalnie z kilku wolnych dni wracamy do pracy jeszcze bardziej zmęczone, spięte, niejednokrotnie zdarza się, że i skłócone z bliskimi. Kolejny raz oczekiwałyśmy od urlopu czegoś innego, a rzeczywistość daleko odbiegła od marzeń. Prawda jest jednak taka, że zarówno samo planowanie wyjazdu, jak i nasz pobyt na granicą, mogą – i powinny - wyglądać inaczej, bez koncentrowania się na najdrobniejszych szczegółach i obsesyjnym analizowaniu każdej godziny.

Pułapka harmonogramów

Planowanie wszystkiego od A do Z w związku z urlopem daje złudne poczucie bezpieczeństwa, spokoju i pewności, że „będzie dobrze”, a nasz czas nie zostanie zmarnowany. Jednak życie, zwłaszcza na wyjazdach – bywa mało przewidywalne, a zwykle to, co zaplanujemy „pod linijkę”, w ostatniej chwili przebiega kompletnie inaczej.

Podróże to ten aspekt życia, który niezwykle rzadko podejmujemy w pojedynkę. A gdy druga osoba nie podziela potrzeby odpoczynku według harmonogramu  – rodzą się problemy. Nieprzypadkowo psychologowie wskazują, że właśnie urlop jest dla wielu par pierwszym trudnym momentem, z którego nie wszyscy wychodzą obronną ręką. Wasi towarzysze wolą odpocząć zamiast biegać po muzeach, partner wstał za późno, więc teraz musicie stać w gigantycznej kolejce, ktoś bawi się zbyt mało dobrze, a inny bawi się nie tak, jak powinno robić się to na wymarzonym urlopie? I co z tego? To właśnie ferie, urlopy i wakacje powinny być czasem, kiedy stajemy się najbardziej elastyczne, i na kilka dni przestajemy wymagać od siebie i od innych. A może dwa  - trzy dni wolnego i wyjazd poza sezonem to dobry pomysł na ćwiczenie i naukę odpuszczania w czasie urlopu?

W Barcelonie jest sto i jeden atrakcji. Wspaniałe pomniki geniuszu Gaudiego, wyjątkowe muzea, w których prześledzimy nie tylko rozwój sztuki, ale też zawiłe meandry stosunków kastylijsko-katalońskich, La Rambla i La Barceloneta, dziesiątki wydarzeń muzycznych i kulturalnych w każdy weekend. To miasto jak żadne inne nadaje się na krótki trening i sprawdzenie się w roli wyluzowanego podróżnika. Polujesz na tanie loty, nie stoisz już najlepiej z urlopem, ale chcesz złapać jeszcze odrobinę południowego słońca, a więc decydujesz się na krótki, weekendowy wyjazd. Wychodzi w sumie całkiem budżetowo, teraz już tylko spakować się i zaczynamy podróż. Co będziesz robić? Podejmiesz z góry skazaną na porażkę próbę przebiegnięcia w dwa – trzy dni przez wszystkie atrakcje z listy Top ten things to do? A może pozwolisz sobie nacieszyć się miastem, południową kuchnią i po prostu miło spędzisz czas ze swoim towarzyszem?

Jak kupić tanie bilety?Jak kupić tanie bilety? Shutterstock

Raz w roku i na długo czy kilka razy i krócej?

Jest też schemat horroru długiego urlopu. W tej kanwie na wymarzone wakacje oszczędza się przez cały rok, przez długie miesiące odmawiając sobie nawet najkrótszych wyjazdowych przyjemności. Ok, podobno człowiek, by naprawdę przestać myśleć o pracy, potrzebuje minimum 10 dni wolnego. Ale nie znaczy to, że powinno być to okupione wyrzeczeniami… Szczególnie, że to właśnie one sprawiają, że po wakacjach spodziewamy się niemożliwego. Jak wskazują eksperci FRU.PL, jednej z największych polskich wyszukiwarek połączeń lotniczych i rezerwacji biletów, coraz popularniejsze wśród Polek stają się weekendowe wypady do Europejskich miast. Ich atrakcyjność to wypadkowa kilku czynników: wraz z rozwojem tzw. tanich linii znacznie spadły ceny biletów i obecnie „polowanie” na promocyjne loty nie jest już wcale trudną sztuką, krótki czas pobytu na miejscu pozwala zredukować koszty związane z wyżywieniem i noclegiem, nie musimy też liczyć się z ograniczonym urlopem. Najpopularniejsze kierunki takich wypadów? Królują Londyn, Rzym, Mediolan, Barcelona, Madryt – wszędzie tam, gdzie da się dolecieć tanio… I tak naprawdę spędzić fantastycznie czas, nie obskakując landmarków, nie zwracając większej uwagi na hotel, ciesząc się lokalną kuchnią, miejscowym klimatem. Warto popracować nad nastawieniem, że świat się nie zawali i niczego nie stracimy, jeśli weźmiemy głęboki oddech i przez te kilka dni postawimy na spontaniczność. To bardzo uwalnia głowę, na co dzień przytłoczoną myślami o zbyt wielu sprawach i obowiązkach.

Pułapka Instagrama

Koleżanka z biurka obok była w Kopenhadze. Wróciła zadowolona, a jej media społecznościowe zalała fala wspaniałych wystudiowanych zdjęć. Koleżanka na łonie natury cieszy się najczystszym powietrzem w Europie. Koleżanka w uroczym pensjonaciku zgłębia tajniki duńskiego lifestyle’u, koniecznie w stylu hygge. Koleżanka w Christianie odkrywa, że mogłaby żyć w komunie. A więc ty też jedziesz, też chcesz być hygge, też chcesz być duńska! A może Dania wcale nie jest dla Ciebie? To, że śledzone przez Ciebie gwiazdy i influencerki przemierzają egzotyczne miasta, nie znaczy, że będziesz dobrze się w nich bawić. A może bardziej pasuje do Ciebie na wskroś miejski Londyn? Dobra podróż to podróż w Twoim tempie i na Twoich warunkach. Nie chodzi w niej o to, by zachwycić followersów lub wygrać w rywalizacji na najbardziej nietypowy wakacyjny kierunek.

Tak naprawdę w udanym urlopie nieistotne okazują się być wystudiowane zdjęcia na Instagram ani nawet obejrzenie wszystkich muzeów wymienionych w przewodnikach – odhaczenie tych punktów nie zapewni nam satysfakcji z wyjazdu. To, co jest kluczowe w dobrze spędzonym urlopie, to nasz wewnętrzny rozwój, odpoczynek, prawdziwy, głęboki relaks i spokój. A ten możemy osiągnąć bez samodzielnego planowania najdrobniejszych szczegółów. Jeśli skorzystamy, trochę wyluzujemy, najbliższy wyjazd może okazać się niezwykle pozytywnym doświadczeniem  i prawdziwym naładowaniem baterii na długi czas!