RENEE ENGELN: Właśnie wróciłam z siłowni, więc może nie wyglądam najlepiej.

BARBARA PIETRUSZCZAK: I to pierwsze, co pani mi mówi?!

(śmiech) To chyba dlatego, że jestem kobietą.

Wczoraj byłam na weselu znajomych i przed wyjściem kilka razy mówiłam swojemu partnerowi: „Wyglądam staro”. To było tak mimowolne, że w pierwszym momencie nie zdałam sobie z tego sprawy.

Bo to nie jest coś, co możemy po prostu wyłączyć. To lata kulturowego treningu. Sama cały czas muszę nad tym pracować. Mam 42 lata i wydaje mi się, że za każdym razem, gdy spoglądam w lustro, widzę na swojej twarzy coś nowego. (śmiech) I naprawdę trudno nie wpaść w obsesję.

Przemysł związany z urodą mówi kobietom, że ich największym marzeniem jest to, by wreszcie czuły się piękne, i jak zaklęcie powtarza: „To piękno jest w tobie ukryte, wystarczy je wydobyć”.

To komunikat od społeczeństwa, w którym dorastają kobiety: „Powinnaś czuć się piękna, ale tylko wtedy, gdy my tak powiemy. To jest coś, co dostajesz od nas, nie jest to coś, czego możesz być właścicielką”. Niby mówimy, że chcemy, aby kobiety czuły się pewne siebie, i często słyszy się, że nie ma niczego równie seksownego jak kobieta, która czuje się dobrze w swoim ciele. Ale pewna siebie kobieta natychmiast staje się obiektem ataku. Trzeba ją przywołać do porządku i pokazać, kto rozdaje karty, nazwać ją arogancką albo narcystyczną. Oczywiście popieram pewność siebie, ale nie uważam, że powinna pochodzić z poczucia bycia seksowną, tylko z tego, co masz do zaoferowania światu. Nawet jeżeli nie jest to młodzieńcze, seksowne ciało. Chirurdzy plastyczni i cały przemysł związany z urodą sprzedaje to kłamstwo, że nie musimy się starzeć. A przecież w starzeniu się nie ma niczego złego. Ja co roku zmieniam zdjęcie profilowe na Facebooku, bo nie chcę być jedną z tych osób, które udają, że się nie starzeją. Negatywne postrzeganie starości sprawia, że przestajemy cenić dojrzałe kobiety, które są źródłem nieocenionej mądrości i doświadczenia. Ucisza się je, mówiąc: „Nie chcemy cię słyszeć, jeżeli nie wyglądasz w odpowiedni sposób”.

Pozostało 84% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej