Spotykamy się w pięknym mieszkaniu w kamienicy na poznańskich Jeżycach, którego remont właśnie kończy. Po kątach poupychane jeszcze ubrania, buty, ale całość nabiera już kształtu. Na ławie stos książkowych nowości, obok szydełko i włóczka. W eksponowanym miejscu ulubiona rzeźba. Joanna Jaśkowiak przeprowadziła się tu we wrześniu. Mieszka sama. Choć – jak mówi – na razie raczej koczuje. Tuż przed naszym spotkaniem podłączała zmywarkę, teraz czeka na nowe drzwi wejściowe.

Pozostało 94% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej