Agata Komorowska – mama czwórki dzieci, autorka książek „Anioły mówią szeptem” i „Depresjologia”. Prowadzi warsztaty i szkolenia na podstawie własnych doświadczeń dotyczące depresji, niepełnosprawności dzieci, adopcji i pieczy zastępczej

Magdalena Karst-Adamczyk: Kiedy poczuła pani, że Michał należy do rodziny?

Agata Komorowska: Jest niedziela, mój syn Krystian nakrywa do stołu jak w każdy weekend. Tym razem przygotowuje jedno nakrycie więcej. Pytam dla kogo. Odpowiada, że to dla Ała. Czyli dla Michała.

Krystian ma zespół Downa. Jest bardzo nieufny. Jak w domu pojawia się nowa osoba – ucieka. Oswaja się podczas kolejnych wizyt, ale nigdy nie siada do stołu z osobami spoza rodziny. Taką ma zasadę.

Michała szybko zaakceptował, czuł się z nim swobodnie.

Jak to się stało, że Michał zaczął u was bywać?

Był szkolnym kolegą mojego najstarszego syna Aleksa. Chłopcy poznali się w pierwszej klasie gimnazjum i szybko zaprzyjaźnili. Prowadzę otwarty dom. Przyjaciele dzieci bywają w nim często. Michał też.

Pozostało 92% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej