O czym myślisz, kiedy myślisz o miłości?

Niedawno, w chwili słabości, napisałam kilka wierszy o mężczyznach, którzy kiedyś byli ważni w moim życiu. Nie dlatego, że chciałabym, aby wrócili. Chciałam się znów zanurzyć w emocjach, które temu towarzyszyły. Każdy tak przecież ma, prawda? Nastawiasz sobie smutną muzykę albo włączasz film i myślisz: o tak, to o nas śpiewają, o nas opowiadają – i wspominasz. Albo odwrotnie – jeśli nie jesteś w nastroju nostalgicznym, to z kolei snujesz scenariusze, fantazjujesz o miłości, która dopiero przyjdzie.

Pozostało 97% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej