Rozmowa z prof. Bogdanem de Barbaro (psychiatra, psychoterapeuta, kierownik Katedry Psychiatrii Uniwersytetu Jagiellońskiego)

Córka mi ostatnio opowiadała, że oglądała na YouTubie film o człowieku, który niczego się nie bał. Możliwe?

Możliwe, że to człowiek niebywale odważny, ale można też przyjąć, że cierpi na jakąś ułomność. Narzuca się pytanie, czy mu dobrze z taką odwagą. Podobnie – są ludzie, którzy nie odczuwają bólu. Wyobraźmy sobie kogoś, kto siada na rozpalonym piecu, zaczyna czuć swąd palonego ciała i dopiero po dłuższej chwili orientuje się, że to jego własne się pali. Obaj są pozbawieni systemów alarmowych. Bo tak jak ból, tak strach i lęk to ważne wyposażenie człowieka. Gdy będzie pani coś zagrażać i zacznie się pani bać, to jest szansa, że zachowa się pani tak, żeby uniknąć niebezpieczeństwa.

Ale może to jest dobry moment, żeby odróżnić strach od lęku?

Pozostało 96% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej