Aborcja jest normalna. Jestem za aborcją. Każdy kocha kogoś, kto miał aborcję. Do tego dużo różu, uśmiechu i brokatu.

Już nie: Nikt nie jest za aborcją. Nie znam nikogo, kto chciałby mieć aborcję. Aborcja powinna być legalna, bezpieczna i rzadka.

Idzie nowe. A dokładnie to jedzie. Poznajcie Aborcyjny Dream Team on tour. Czyli Aborcyjny Zespół Marzeń w trasie. W skład zespołu wchodzą: Karolina Więckiewicz: prawo, Natalia Broniarczyk: ideolo, Justyna Wydrzyńska: doświadczenie, Kinga Jelińska: wsparcie instytucjonalne.

1 z 3 twoich znajomych miała aborcję

– O, już zebrałyśmy jeden procent – informuje Karolina znad komórki. – Przepraszam, ale dziś – po pierwsze – jest rocznica powstania teamu, a po drugie – właśnie odpaliłyśmy internetową zrzutkę na billboardy proaborcyjne. Będzie na nich napisane: „Statystycznie 1 z 3 twoich znajomych miała aborcję. Nie jesteś sama”.

– Chcemy zrobić te billboardy, bo uważamy, że to jest właściwa odpowiedź na krwawe billboardy organizacji anti-choice, a nie, jak proponują niektórzy, pokazywanie zdjęć dzieci z wadami letalnymi – wyjaśnia Natalia, nauczycielka akademicka, która pisze doktorat na temat nielegalnych strategii dostępu do aborcji. – Z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że aborcja to jest moje największe hobby.

– Rok temu zaprosiłam dziewczyny do współpracy, marzyło mi się, żeby jeździć po kraju i opowiadać o aborcji bez owijania w bawełnę – opowiada Justyna, która od 2006 roku prowadzi forum Kobiety w Sieci (obecnie adres: Maszwybor.net), gdzie można porozmawiać i poczytać o tym, jak przejść aborcję farmakologiczną w domu.

Kwestiami prawnymi zajmuje się Karolina, specjalistka od praw reprodukcyjnych. – Chciałam propagować normalny sposób rozumienia tego, co jest nielegalne, i tego, co jest legalne w aborcji. Żadne informowanie, trzymanie za rękę, wspieranie, bycie z kimś podczas aborcji nie jest pomocnictwem ani nakłanianiem, czyli nie jest karalne.

Kinga Jelińska – nie ma jej dzisiaj z nami, ponieważ mieszka w Amsterdamie – dyrektorka wykonawcza międzynarodowej organizacji Women Help Women, o aborcji medycznej mówi wprost: aborcja farmakologiczna to rewolucja, oddaje wybór w ręce kobiet.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Sejm zdecydował: "Ratujmy kobiety" - do kosza. "Zatrzymaj aborcję" - do komisji

Z forum

Multiwitamina: O 17 wzięłam uuu*. Mam nadzieję, że akcja będzie krótka i bezproblemowa, trzymajcie kciuki!

Multiwitamina, 17.50: Boli coraz mocniej, ale krwawienia jeszcze nie ma. Więc czekamy;) Chwilowo leżę na łóżku z termoforem, ale zaraz wstanę i się trochę poruszam.

Moderatorka: Czekamy dalej.

Multiwitamina, 18.22: Ciągle zero krwawienia, a ból nie ustępuje. Boli jak przy okresie, może trochę mocniej.

Moderatorka: To dopiero początek. Jeszcze się rozkręci.

Dobro należne wszystkim kobietom

Tabletka poronna została wynaleziona w 1982 roku i zarejestrowana w 1988 we Francji. Zgodnie z badaniami tabletka, która zawiera substancję blokującą wydzielanie progesteronu, w połączeniu z dawką leku wywołującego skurcze jest metodą skuteczną w 98 proc. Lekarze i środowiska prokobiece od początku pokładały w tabletce nadzieję na bezpieczniejszą i tańszą metodę aborcji. Organizacje anti-choice rozpoczęły z kolei protesty i groźby bojkotu, co sprawiło, że koncern, który był właścicielem patentu, wycofał się z produkcji tabletki poronnej. Nie zgodził się na to ówczesny minister zdrowia Claude Évin: „Nie mogę pozwolić, aby dyskusja na temat aborcji miała pozbawić kobiety produktu będącego dowodem postępu w medycynie. Odkąd przyznano rządowe pozwolenie na obrót uuu*, jest on traktowany jako dobro należne wszystkim kobietom, a nie tylko własność producenta”.

Pozostało 83% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej