Ile pani ma lat?

78.

A pani syn Robert?

Skończył 50. Opiekuję się nim od urodzenia.

Kiedy się pani dowiedziała, że Robert ma autyzm?

Kilka lat temu u psychiatry w Warszawie. Podejrzewałam to od dawna. Mam irracjonalny żal do losu, że Robert urodził się za wcześnie, teraz miałby o wiele większe szanse na samodzielne życie. Ale tak widać miało być.

Mama chorego na autyzm Kuby: Jestem gotowa do walki

Dobrze pamiętam moment, kiedy panią poznałam. I swoje ogromne zaskoczenie, że ma pani jasną, pogodną twarz.

Pozostało 94% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej