Obudziła się zlana potem. Nie mogła zaczerpnąć powietrza. Ból w klatce piersiowej był przenikliwy i nie do wytrzymania.

– Co ty opowiadasz?! – krzyknął mąż. – Ludzie nie dostają zawału, mając lat 30. A już na pewno nie sportowcy.

Kładła się spać względnie zdrowa, jeśli nie liczyć dreszczy i bólu mięśni, który mógł być wynikiem zbyt intensywnego treningu. A może jednak przewiało ją, gdy wybiegła z niedosuszonymi włosami z basenu?

Następnego dnia, kiedy próbowała wziąć głębszy oddech, ból się nasilał.

...
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.