Chcesz być szczęśliwy? Bądź wdzięczny" - słyszymy ostatnio z ust różnych autorytetów zajmujących się tzw. samorozwojem, ale też psychologią. "Praktyka wdzięczności" wydaje się nowym panaceum na bolączki współczesnego człowieka.

A na czym ona polega?

Na przykład na prowadzeniu "dziennika wdzięczności". Wystarczy przed snem wypisać kilka rzeczy, za które czujemy się wdzięczni. To nie musi być nic wielkiego: "zdrowe i smaczne śniadanie", ale też "krytyka szefa, która okazała się pożyteczną lekcją" (to cytat z jednego z najpopularniejszych w Polsce coachów). Chodzi o docenianie drobiazgów. Dzięki temu, jak twierdzi znany badacz wdzięczności, prof. Robert Emmons z Uniwersytetu Kalifornijskiego, nasze poczucie szczęścia zwiększy się nawet o 25 proc.

Odczuwanie, wyrażanie i przyjmowanie wdzięczności jest niewątpliwie przyjemne i potrzebne w codziennym życiu. Ale wdzięczność nie zawsze jest prosta. To złożone uczucie, które wymaga dojrzałości. Żeby poczuć autentyczną wdzięczność, nie wystarczy się rozpłynąć w zachwycie nad kubkiem parującej herbaty. To proces, który dość długo rodzi się wewnątrz człowieka. Natomiast nakazy w rodzaju: "A teraz doceń to, co masz", wydają mi się wymuszaniem, niekoniecznie spójnym z tym, co się aktualnie przeżywa. Można czuć chwilową przyjemność, mieć uczucie komfortu, ale czy to wdzięczność? Aż strach pomyśleć, co by było, gdybym, podsumowując swój dzień, nie znalazła ani jednej rzeczy, za którą czuję się wdzięczna. Czy to by oznaczało, że coś jest ze mną nie tak?

To by oznaczało, że musi pani jeszcze poćwiczyć.

No właśnie, a to mi już trąci takim "terrorem wdzięczności". Niepotrzebnie infantylizuje coś, co infantylne wcale nie jest.

Wdzięczność przede wszystkim odbywa się w relacji. Wiem, że niektórzy chcą być wdzięczni samym sobie - za to, że czegoś dokonali, coś przekroczyli. Można też czuć wdzięczność za to, że się po prostu żyje, czy że jest się w jakimś pięknym miejscu, natomiast główną rolą wdzięczności jest tworzenie więzi. Ona jest społeczną możliwością świadczenia dobra, okazją do ważnej wymiany.

Pozostało 86% tekstu
Twoja przeglądarka nie ma włączonej obsługi JavaScript

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Pełne korzystanie z serwisu wymaga włączonego w Twojej przeglądarce JavaScript oraz innych technologii służących do mierzenia liczby przeczytanych artykułów.
Możesz włączyć akceptację skryptów w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Sprawdź regulamin i politykę prywatności.