Zapisz się na newsletter "Seks na Wysokich Obcasach" i czytaj o wszystkim, co chcesz wiedzieć o seksie, a boisz się zapytać

Jak to się stało, że została pani cupfitterką?

Zaczęło się kilkanaście lat temu. Pierwszego kubeczka właściwie nawet nie chciałam kupować, ale mężowi zależało, żebyśmy wprowadzili je do naszego sklepu internetowego. A ja zawsze wychodzę z założenia, że nie będę sprzedawać czegoś, czego sama nie przetestowałam. Na początku miałam obawy, myślę, że jak każda kobieta, która pierwszy raz trzyma kubeczek menstruacyjny w dłoni.

Pozostało 94% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej