Dziesięcioletni chłopiec na oczach matki zachłysnął się wodą w basenie. Gdy wrócili do domu, położył się do łóżka i zasnął. Nagle z jego ust i nosa zaczęła wydobywać się piana. Zmarł w karetce do szpitala wskutek wtórnego utonięcia.

Inny przykład wtórnego utonięcia. Plaża na wschodnim wybrzeżu USA. Dwuletni Gabriel pod okiem dorosłych pluska się w wodzie. Nagle zaczyna się topić, ojciec ratuje chłopca i szybko sprowadza go na brzeg. Mama dziecka, była pielęgniarka, uciska jego klatkę piersiową.

Pozostało 91% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej