Monika Kucel i Paulina Puchalska: Jaka jest różnica wieku między tobą a twoją córką Olgą?

Anna Sikorska: 25 lat.

Pytamy, bo trudno to określić. Znamy twoją córkę i obie wyglądacie młodo.

To bardzo miłe, że nas tak postrzegacie, zwłaszcza że ja jednak widzę ogromną różnicę wieku. Do 45. roku życia dobrze się trzymałam.

Po pięćdziesiątce zaburzyła mi się jednak praca hormonów, doszły lęki związane ze starością.

Tak że nie, nie jesteśmy jak siostry, ale za to mamy piękną, szczerą i przyjacielską relację. Gdy pojawiają się konflikty, mierzymy się z nimi, nie spuszczamy kurtyny milczenia.

Zawsze tak było?

Nigdy nie było między nami źle, ale myślę, że gdy zaczęłyśmy mieszkać osobno, nasza relacja nabrała nowej jakości. Wychowując Olgę samodzielnie, byłam zdecydowanie nadopiekuńcza.

Najwięcej problemu sprawiało mi znalezienie balansu między przyznaniem nastoletniej córce prawa do eksplorowania własnej dojrzałości a chęcią opieki i kontroli.
Pozostało 87% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej