W pielęgnacji jest coraz więcej możliwości, by nad każdym pochylić się indywidualnie – zastosować kurację dopasowaną do osoby.

Są już terapie celowane w medycynie, szyte na miarę spodnie, robione na wymiar szafki. Dlaczego nie kosmetyk skrojony tylko na nasze potrzeby?

Dzięki niemu unikniemy stosowania preparatów niepotrzebnych, niedopasowanych, których skutki mogą obniżać jakość życia. Coraz więcej dermatologów i marek kosmetycznych proponuje takie spersonalizowane rozwiązania. A coraz więcej z nas potrzebuje indywidualnego podejścia. Sama jestem tego przykładem.

Odmładzanie dla wrażliwych

Moja cera jest trochę przesuszona, zwiotczała, z rozszerzonymi porami i przebarwieniami (tak oceniają ją dermatolodzy i kosmetyczki). A chciałabym, żeby była promienna, jędrna, wyglądała zdrowo i młodo. Nie mogę jej jednak potraktować jakimkolwiek kremem nawilżającym czy rozjaśniającym, nałożyć pierwszej lepszej maski, bo jest wrażliwa i reaguje alergicznie na wiele kosmetyków. Zaawansowane technologicznie kremy z dużą ilością substancji aktywnych ją podrażniają, a naturalne ekokosmetyki z olejami często uczulają. Z kolei neutralne apteczne kremy czy maści, które jej służą, nie zdziałają cudów w kwestii odmładzania czy ujędrniania. Po latach doświadczeń uznałam, że dość samodzielnych prób.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej