W półokręgu siedzi dziesięć kobiet. Średnia wieku: 30 lat. Przedstawiają się. Powtarza się schemat: z twarzy znika uśmiech, głos się załamuje, drży. Padają zdania: „Myślałam, że tylko ja tak mam”, „Bałam się, że wariuję”. Jestem na warsztatach „Ogarnij hashimoto”, prowadzonych przez Kamilę Bogucką i Lidię Wójcik, które mają pomóc zrozumieć uczestniczkom, co się dzieje z ich emocjami pod wpływem choroby.

Mimo że od kilku lat mówi się o epidemii hashimoto, wciąż trudno się do tej choroby przyznać.

Pozostało 96% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej