Kolor ma znaczenie. A zmiana z niebieskiego na czerwony może się okazać kontrowersyjna. Wyemitowana w październiku 2017 r. w Wielkiej Brytanii reklama podpasek szwedzkiej firmy Bodyform uważa się za pierwszą na świecie, w której zamiast niebieskiego płynu pojawił się czerwony.

Reakcje były skrajne – od obrzydzenia po zachwyt. „Czekam na siku, kupę przy pieluchach oraz penisy zamiast konarów w środkach na potencję” – pisała jedna z użytkowniczek pod informacją zamieszczoną na facebookowym profilu „Wysokich Obcasów”.

„Brawo dla tych, którzy porównują sranie do menstruacji. Spychanie miesiączek z głównego dyskursu (między innymi poprzez pokazywanie krwi jako niebieskiej) powoduje, że kobiety muszą się ukrywać z tym, co czują, a świat traktuje okres albo jako chorobę, albo jako coś, co nie zwalnia z wysiłku fizycznego” – kontruje inna. Cynicy puentowali: „Brawo. Problem Pierwszego Świata rozwiązany”.
Pozostało 95% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej