Całe zło bierze się z tego, że człowiek czasem musi wstać z łóżka. Gdy już stanie, w naczyniach krwionośnych jego nóg ciśnienie jest o blisko 100 mm Hg większe niż w górnej części ciała. Serce musi się bardziej napracować, żeby wtłoczyć krew aż na szczyt naszej dość wysokiej, przyznajmy, osoby. Prawdę powiedziawszy, nawet najsprawniejsze serce nie poradzi sobie z tym zadaniem samo. Ludzkie ciała wyposażone są w dodatkowy system wspomagający. To sprytny układ zastawek żylnych i mięśni. Kiedy się poruszamy, mięśnie naciskają na żyły, pchając krew, a zastawki wymuszają ruch jednokierunkowy – tylko w górę. Warunek jest...

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.