Dorota Wellman - dziennikarka

Boli mnie w boku. Lewym, to niedobrze. Biorę tybetańskie proszki na stawy, ale na razie nie działają. Nie, nie mogę tego zjeść, bo mam chyba jelito drażliwe. Uciekam gdzie pieprz rośnie od towarzystwa, kiedy słyszę takie rozmowy. Uważam je za objaw starości, a ja nie chcę jeszcze być stara. Mnie też boli (głowa, kręgosłup), ale żeby zwierzać się z boleści całemu światu? Mogę poużalać się trochę najbliższym, byle nie za często. Zresztą marudom mówię: nie!

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej