Żyjemy w świecie, w którym jeśli coś nie jest idealne, to należy na to nałożyć filtr i poprawić. Media społecznościowe podkręciły obsesję piękna do niespotykanych dotychczas rozmiarów. Wyśrubowane wzorce dotyczą dziś nawet tego, jak wygląda śniadanie. Trudno nie zwariować od wszechobecnej presji. W wielu przypadkach to nie zdrowie, osobiste osiągnięcia i samoocena budują poczucie własnej wartości ludzi, a ilość lajków i pozytywnych komentarzy w internecie. Dla uwielbienia obserwatorów robimy różne rzeczy.

Pozostało 94% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej