Kiedy w doniesieniach o zabójstwie dziewczynki z Mrowin pojawił się wątek, że 22-letni domniemany sprawca kochał się w jej matce, od razu pomyślałam, że współczuję kobiecie tego, co teraz na nią spadnie. Kontrolnie zerknęłam na komentarze na forum i znalazłam dokładnie to, czego się spodziewałam: matka trójki dzieci bierze sobie „gacha”. I to dużo młodszego, bo ona ma 40 lat, a on 22. Zgroza i obraza boska.

 Seks? Wstydź się, kobieto

Znamienne jest to, że momentalnie wiedziałam, co pojawi się w komentarzach. Seksualność kobiety wyzwala bowiem w naszym kraju najgorsze instynkty, z ludzi, którzy pewnie na co dzień sprawiają całkiem normalne wrażenie, wychodzi dzicz. Wiadomo, że kobieta seksualnie wyzwolona, czyli po prostu normalna, jest groźna. Dlatego właśnie od wieków nad naszą cielesnością kolejni królowie, cesarze, papieże, „mędrcy”, prorocy, niektórzy felietoniści i ludowi trybuni próbują rozpylać smrodliwą mgiełkę wstydu i poczucia winy. O tym właśnie jest „Opowieść podręcznej”, częścią tej narracji jest nagonka na ofiarę księdza pedofila, która wygrywając odszkodowanie, miała sobie znaleźć świetny sposób na wzbogacenie się, jej częścią jest kpienie z ofiar Harveya Weinsteina, co to „nagle po latach poczuły się skrzywdzone”.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej