Czy matki ofiar Jacksona są winne krzywdy swoich dzieci? Myślałam o tym, oglądając dokument „Leaving Neverland” oraz czytając niektóre komentarze w dyskusjach na jego temat. A w nich: matki stręczycielki, patologia, przerost własnej ambicji kosztem dziecka.

Ciekawe, że o ojcu Jamesa Safechucka (ojciec drugiego bohatera, Wade'a Robsona, nie żyje, zmarł tragicznie) w komentarzach nie ma ani słowa. Nikt się nad nim nie pastwi,  nie zarzuca mu stręczycielstwa, nie analizuje jego współodpowiedzialności.

Pozostało 87% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej