Na początku grudnia prokuratura w Irkucku postawiła zarzuty kobiecie, która mimo diagnozy o zakażeniu wirusem HIV - jej i jej nowo narodzonego dziecka - nie stosowała terapii antyretrowirusowej. Kobieta otrzymała wszelkie niezbędne informacje od pracowników szpitala, jednak odmówiła przyjęcia pomocy medycznej, bo nie wierzyła, że wirus HIV w ogóle nie istnieje. Jej 4-miesięczna córka zmarła na zapalnie płuc. Gdyby kobieta stosowała terapię, otrzymała odpowiednią opiekę w trakcie ciąży, a szpital zastosował przy i po porodzie wszystkie niezbędne procedury, dziecko mogło w ogóle nie zarazić się wirusem od matki.

Pozostało 91% tekstu
Twoja przeglądarka nie ma włączonej obsługi JavaScript

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Pełne korzystanie z serwisu wymaga włączonego w Twojej przeglądarce JavaScript oraz innych technologii służących do mierzenia liczby przeczytanych artykułów.
Możesz włączyć akceptację skryptów w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Sprawdź regulamin i politykę prywatności.