Dlaczego durnie kochają zołzy?

Red.
23.08.2012 12:49
A A A Drukuj
W bestsellerze ''Dlaczego mężczyźni kochają zołzy'' Sherry Argov radzi porządnie przeczołgać faceta, nim się wejdzie z nim w związek, a i potem nigdy mu do końca nie odpuszczać. My przedstawiamy najsłynniejsze zołzy świata - te prawdziwe i te znane z literatury i filmu. A więcej o tym, czy aby na pewno mężczyźni je tak kochają przeczytacie w najnowszych Wysokich Obcasach Extra
Zobacz zdjęcia (9)

Zobacz więcej na temat:

Komentarze (6)
Zaloguj się
  • mgla_jedwabna

    Oceniono 11 razy 9

    Jakie primo voto?! De domo Jeziorkowska.

    Nie dość, że łacina gorsza niż podwórkowa, to jeszcze znajomość klasyki kiepska. Po pierwsze, Basia dorwała Wołodyjowskiego, gdy ten sobie już Krzysię odpuścił (oprócz dramatycznych scen zaraz po powrocie z Dzikich Pól, pewne znaczenie miał tu też zapewne fakt, że pobyt tam był dłuższy niż uprzednia z Krzysią znajomość). Po drugie, Basia zrobiła Azji wszystkie wymienione kuku JEDNYM CIOSEM, nie po kolei. Zresztą, macie cytat:

    "Trwało to wszystko jedno mgnienie oka. (...) Basia z całą rozpaczliwą siłą swej młodej i dzielnej pięści uderzyła go, jak gromem, kościaną głownią pistoletu między oczy. Cios był tak straszny, że Azja nie zdołał nawet krzyknąć i padł na wznak, pociągając ją za sobą w upadku. Basia podniosła się w jednej chwili i skoczywszy na swego dzianeta pomknęła jak wicher w przeciwną stronę od Dniestru, ku szerokim stepom."

  • aliciadevero

    Oceniono 4 razy 4

    Serfując po Internecie w celu sprawdzenia co w trawie piszczy, zupełnie przez przypadek natknęłam się na ostatni artykuł w Wysokich Obcasach. O zgrozo, był to temat mojego kolejnego felietonu „Why Men Love Bitches”, który konsekwentnie zamierzałam umieścić zaraz po artykule na temat “Rules”. W pierwszej chwili pomyślałam:
    - “O cholera! Zabrali mi temat”.
    Z góry zaznaczam, ze „Wysokie Obcasy” zawsze traktowałam z poważaniem i miałam nawet nieśmiała nadzieje, ze może kiedyś będę miała okazje wydrukować jeden z moich felietonów na lamach tego poczytnego dodatku do Gazety Wyborczej. Jednak po przeczytaniu artykułu na stronie internetowej ogarnęła mnie zgroza i pomyślałam, ze lepiej chyba jak już zostanę przy własnym blogu. Pewnie gdybym była drzewem wszystkie liście opadłyby mi z wrażenia już po przeczytaniu trzech pierwszych przykładów a pod sam koniec niewątpliwie wyskoczyłabym z ziemi razem z korzeniami w poszukiwaniu autora tego nonsensu, tragicznego pod względem językowym jak i merytorycznym.

    Nie będę zdradzała meritum sprawy, bo widząc po treści spokojnie mogę się zabrać za pisanie obu artykułów niezagrożona konkurencja. Wiedząc jednak ze po przeczytaniu mojego bloga wszystkie czytelniczki rzuca się na poszukiwanie artykułu na stronie Wysokich Obcasów, musze przypomnieć Paniom jaka jest prawda. Z założenia, każda Zołza, która planuje usidlić mężczyznę nie traktuje go w zły sposób, ale w sposób w jaki on chce być traktowany . Zauważcie, ze mężczyzna przez cale swoje życie jest MYSLIWYM! Każdy samiec w celu zachowania swojej męskości skupia się na polowaniu i zdobywaniu co odzwierciedla się w jego życiu prywatnym, profesjonalnym i erotycznym. Tylko kobieta która będzie trzymała mężczyznę w ciągłej niepewności ma szanse usidlenia go na zawsze. Mężczyzna nie może być nigdy pewien swojej zdobyczy a odsłanianie wszystkich kart na samym początku znajomości to samobójstwo!

    Dlatego tez porównanie w artykule z Wysokich Obcasów Pipi Longstrumpf , Karen Blixen z “Pożegnania z Afryka”, Julii Roberts i Margaret Thatcher do symbolu zołzy w kontekście książki to piramidalna bzdura, bo żadna z nich nie pasuje do powyższego profilu co ewidentnie świadczy o tym, ze autor ewidentnie nie przeczytał książki licząc na to ze czytelniczki również jej nie czytały. Największym jednak “Faux Pas” było oszkalowanie Baski z Pana Wołodyjowskiego. Autor artykułu sugeruje ze “brała od życia co chciała. Kiedy w oko wpadł jej Michał Wołodyjowski, nie bacząc ze kocha się w mimozowatej Krzysi sama wyznała mu miłość i zagarnęła dla siebie.”

    Mam dwie sugestie:
    1. Dla autora artykułu – sugeruje żeby się wziął za przeczytanie Trylogii Sienkiewicza, może się z niej dowie czegoś ciekawego oraz pokuszenie się o przeczytanie książki “Dlaczego mężczyźni kochają Zołzy”. Może dowie się jakich mężczyzn szukają kobiety. Zdecydowanie nie takich którzy uważają nas za piramidalne idiotki.
    2. Dla czytelniczek – nie bierzcie sobie do serca wszystkiego co piszą w gazetach (wtaczając mój blog ). A wracając do przykładu Karen Biden, świecie uważam, ze facet na doskok to świetna sprawa  Ale oczywiście nie polecam tej opcji Paniom, które kierują się zasadami 
    Alicja

  • jolantazzabuga

    Oceniono 5 razy 3

    Od pewnego czasu widzę, że redakcja wysokich obcasów ma ciągoty do takich mizoandrycznych artykułów. Gdyby autor/ka przeczytała 'Przeminęło w wiatrem' wiedziała by, że Rhett był zbyt inteligentny i dumny by dać się bawić jakieś kobiecie, to on co rusz bawił się Scarlett swoją uszczypliwą retoryką.

    To prawda, że durnie kochają zołzy. Normalny gość nie ma ochoty spędzić swojego życia z zajadłą cholerą.

  • inkwizytorstarszy

    Oceniono 15 razy 3

    Dlaczego ? Durnie kochają zołzy bo są durniami. I nie potrafią kochać nawet siebie.
    !!! Informacja dla pań nie posiadających dobrego oświetlenia przy lustrze i popsutą wagę w łazience :

    Prawdziwy samiec wywlekając za włosy (wygodnie, bo miała długie) zużytą seksualnie samicę z jaskini, starał się wlec ją po liściach aby się nie uszkodziła, wszak była do wielokrotnego użytku.

  • dissident78

    Oceniono 2 razy 2

    Bo nie maja jaj!Ot co.

  • tece92a

    Oceniono 4 razy 0

    Primo voto znaczy - pierwszego nazwiska,czyli de domo.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX