Fot. Jon Feingersh Jon Feingersh/zefa/Corbis
Kochaliśmy się codziennie, w każdym miejscu, o każdej porze. W toalecie pociągu do Szklarskiej Góry, gdy jechaliśmy na wczasy. Na plaży w koszach, w budkach ratowników. W samochodzie. Ja jestem dość swobodna w łóżku, lubię krzyczeć, używać wulgaryzmów. Mężczyznom się to podoba. Proza życia zepsuła mój drugi związek. 2007-04-06