1/6
zamknij < >

Caitlin Moran: Śmiechem rozbraja patriarchalne bomby

Zdjęcie numer 1 w galerii - Caitlin Moran: Śmiechem rozbraja patriarchalne bomby

Fot.Christopher Floyd

Caitlin Moran
  • Zdjęcie numer 1 w galerii Caitlin Moran: Śmiechem rozbraja patriarchalne bomby
  • Zdjęcie numer 2 w galerii Caitlin Moran: Śmiechem rozbraja patriarchalne bomby
  • Zdjęcie numer 3 w galerii Caitlin Moran: Śmiechem rozbraja patriarchalne bomby
  • Zdjęcie numer 4 w galerii Caitlin Moran: Śmiechem rozbraja patriarchalne bomby
  • Zdjęcie numer 5 w galerii Caitlin Moran: Śmiechem rozbraja patriarchalne bomby
  • Zdjęcie numer 6 w galerii Caitlin Moran: Śmiechem rozbraja patriarchalne bomby
Komentarze
Bardzo fajny wywiad. A poniższych komentarzy nie chce mi się komentować, nie ma sensu. Ok, powiedzcie mi, że po prostu brak mi argumentów, że uciekam, że mam babskiego focha czy cokolwiek tam chcecie mi powiedzieć, żeby poczuć się lepiej. Większość rozsądnych kobiet ma lepsze rzeczy do roboty niż się użerać z jakimiś tam facetami w wirtualu, kompletnie bez sensu, bo przecież nikt nikogo nie przekona. Przecież więcej sensu ma normalne przytulenie się do bliskiej osoby. Czego i Wam, komentujący panowie, życzę.
@mniemanologia Ja nie mam bliskiej osoby :(
już oceniałe(a)ś
2
2
@dyzlav A tak serio - żalisz się czy chwalisz? Dobrze Ci z tym czy nie? Bo z tego, co widzę, to starasz się pokazać jako taki cyniczny prowokator, może Ci to pasuje, nie wiem. A może w głębi tej skorupy bije tkliwe czułe serduszko. Jak tam wolisz :) Ja tam nigdy nie ukrywałam, że doskonale mi wszystko w życiu poszło. Nawet mimo tego, że ktoś mógłby mnie nazwać grubą feministką, co w szpilkach nawet chodzić nie umie :)
już oceniałe(a)ś
5
1
Bo to jak zwykle musiało naleźć trollów, które mają problemy z kobietami i feminizmem. Proponuje nie zwracać uwagi na frustratów od kastrujących matek i wypisujących ciągle o obłudzie. Im to pomoże konsultacja psychiatryczna, a nie forum.
już oceniałe(a)ś
6
0
@mniemanologia Żalę się. Źle mi z tym bardzo. Piszę na serio. Być może właśnie dlatego, ze miałem kastrującą matkę, sam bym tego lepiej nie ujął. Strasznie chciałbym być z dziewczyną, która ma w d... wszystko, tak jak ja, i uciec z nią na koniec świata. Jestem k..rewsko cyniczny, ale prowokacyjny, to raczej nie, po prostu szczery, bo mi nie zależy, i tak mam przerąbane. Czytam sobie te artykuły, bardzo podoba mi się temat gender, ale widzę wielki dysonans między ujęciem redaktorek, a tym, co się dzieje naprawdę. Bardzo długo nie wiedziałem, czy trzeba być partnerem, czy trzeba być opiekuńczym, a w końcu zrozumiałem, że ja po prostu nic nie mogę dać, bo nie mam kasy i przyszłości. To wszystko tematy zastępcze, prawda jest taka, że kobiety, mężczyźni, zrobią bardzo dużo dla forsy i prestiżu. Uważam, że dziewczyny, z którymi się spotykałem, sprzedały mnie. Byłem nieopłacalną inwestycją czasową i emocjonalną. Klepię sobie w klawiaturę, bo czekam na kilka rzeczy, zwisam na tych komentach i z nudy się wypowiadam. To co myślę. Nie chcę tu nic osiągnąć, ale nie mam z kim pogadać, temat jest niewyczerpany, możemy się wymieniać uwagami, i jest zaj...biaszczo. Za dwa tygodnie mam nadzieję nie będę już miał czasu tu zaglądać. Pozdrawiam. P.S. Nie jestem trollem, tylko drow. To duża różnica.
już oceniałe(a)ś
1
3
P.S. II Nie szukam tu partnerki. Jak napisałem, dla pewności powtórzę, wiszę tu z nudów. Ekhmm. Z drugiej strony, chciałbym poznać panią w wieku 18-22 lata, raczej szczupłą, z ładną buzią (lubię zadarte nosy i kocie oczy), i koniecznie z odstającymi uszami. Musi palić papierosy, i mieć na wszystko wyj...bane na karierę, oczekiwania społeczne, na swoich rodziców i koleżanki. Pożądane zainteresowania fantastyką. Etos pracy - tylko dla forsy. Bez wizji o Hollywood, karierze celebrytki/szanowanej intelektualistki, i luksusie. Mam 31 lat, skończyłem medycynę, ale nie będę pracować w zawodzie, bo zwariowałem i mam żółte papiery. Wcześniej studiowałem biologię, skończyłem podstawówkę muzyczną, gram na wiolonczeli i gitarze, mam koszmarnie czarne poczucie humoru, nie lubię spędzać czasu z większą ilością osób. Mam 182 cm, niebieskie oczy, długie tlenione włosy, jestem szczupły, kiedyś trenowałem karate, ale od 5 lat nie robię nic. Narobiłem sobie kupę problemów z ludźmi, jestem w Wwie persona non grata, i wyjeżdżam gdzieś poza horyzont. Nie mam w ogóle pieniędzy. W ciągu ostatnich dwóch lat, po skończeniu studiów, często zdarzało mi się żebrać pod spożywczakiem o bułkę i mleko, albo fajki. Jaram jak smok. Podróżowałem stopem albo na gapę po całej Europie, grając na gitarze na ulicy, albo, jako się rzekło, żebrząc. Wróciłem do Polski, żeby wyrobić sobie dokumenty, i uciekam. Zainteresowaną niewiastę (najlepiej sierotę, bo teściowi mogę co najwyżej powiedzieć: morda w kubeł) proszę o kontakt. Będzie fajnie.
już oceniałe(a)ś
1
3
PS III Jeszcze przypomniałem sobie kilka cech poszukiwanej przeze mnie narzeczonej. Obowiązkowo - IQ>110, zdeklarowana ateistka, dzieci niepożądane. Ulubione zajęcie - leżeć do góry brzuchem na łące z ukochaną osobą, trzymając się za ręce (temu należy podporządkować całe życie, po prostu wszystko). Wiecie, dlaczego mam przerąbane? Bo głosiłem dawno temu podobne rzeczy, ja redaktorki z Wysokich Obcasów. Wyszło mi, że większość kobiet to kryptoprostytutki, którym facet jest potrzebny tylko do tego, żeby inne kobiety z nich nie kpiły, do czucia się pełnowartościową, dorosłą osobą, do tego, żeby dawał poczucie bezpieczeństwa (jak mnie wszyscy zostawia, to przynajmniej ktoś będzie obok, i nie skończę na bruku). Katolickie małżeństwo to juz w ogóle k...rewstwo. Gdzie miejsce na przyjaźń i fascynację drugą osobą? Dlaczego kobiety wobec facetów nie zachowują się jak wobec innych kobiet? Dlaczego zwierzają sie przyjaciółkom, a nie chłopakom? Bo facet dla większosci kobiet jest przedmiotem. Wiele feministek jeszcze tego nie zauważyło, w jakim kierunku poszły przemiany, i co kobiety robią ze swoją wolnością. Mogę wam powiedzieć, co. Nie uwolniły się z mentalności haremowej, i ciągle prowadzą tę durna grę, wprowadzając facetów w osłupienie. Nie mówię rzecz jasna o dinozaurach, o archetypie ojca, właściciela kobiety, ani o jakichś mafiosach, którzy kupują kobiety na pęczki. Chodzi mi o zwykłych facetów, którzy popadają w otępienie. Nie da się chyba po prostu nic z tym zrobić.
już oceniałe(a)ś
0
2
P.S. IV Wymagane zdrowie psychiczne i stabilność emocjonalna (jestem świrem, bo przebywałem za dużo z wariatami, mam serdecznie dość, przy zrównoważonych, spokojnych, tolerancyjnych, wyrozumiałych, życzliwych, a przede wszystkim szczerych i uczciwych osobach jestem łagodny i spokojny jak baranek), oraz wytrzymałość fizyczna (życie na ulicy jest ciężkie). Czyż nie najpiękniej jest siedzieć na przeciwko siebie na ukwieconej łące i patrzeć się maślanym wzrokiem w oczy ukochanej osoby? No właśnie, najpiękniej. Zawsze chciałem mieć taką własnie kumpelę, niestety otaczały mnie nastawione na wojnę dziewczyny, oraz faceci z kompleksami, którzy dowartościowywali się dziewczynami, i nie uważali ich za partnerki do grzania browara i chamskich żartów. Dla nich kumple byli najważniejsi, a jak ktoś się wyłamał, to trzeba mu było zepsuć. Królował w tym mój kumpel, który lubił brylować, bo laski lecą na facetów, którzy mają władzę (chociażby dyktują warunki swoim kolegom), i wykańczał swoich kumpli. To po prostu błędne koło.
już oceniałe(a)ś
0
2
@dyzlav No to się rozpisałeś strasznie :) Kastrująca matka - no cóż, od tego to się człowiek odcina albo właśnie ucieczką w problemy psychiczne, albo w np. narkotyki i złe towarzystwo; zresztą jedno nie wyklucza drugiego :) To się nie podejmuje decyzji świadomie, czy opiekuńczo, czy partnersko podchodzić do drugiej osoby, zresztą to jedno drugiego nie wyklucza, właśnie idealnie się uzupełnia. Ja opiekuję się moim partnerem, on opiekuje się mną. Wiemy, kiedy potrzebujemy wsparcia, a kiedy puszczenia drugiej osoby po linie bez asekuracji; autonomia, zaufanie i wsparcie. To się czuje, może po prostu wystarczy trafić na symetryczną osobę. No przyszłość jest ważna, niekoniecznie kasa, ale oparcie i bezpieczeństwo jakiegoś rodzaju. No można każdy związek, wszystko zredukować do kryptoprostytucji, gdzie daje się po to, alby dostawać, nieważne co, nawet poczucie męczeństwa potrafi byc bonusem. Też czegoś chcesz. I piszesz, co możesz dać. Pfff. A sporo chcesz. Młoda, ładna, bystra, silna, stabilna... Nie jest tak, że kobiety zwierzają się przyjaciółkom, a partnerom nie. Ja chyba nie mam przyjaciółek-przyjaciółek, życie to nie serial TVN. Mity, mity. Nikt nie popada w osłupienie. Siedzenie na ukwieconej łace i patrzenie w oczy? Nie, to wcale nie jest najpiękniesze. Najpiękniej jest przez cały dzień walczyć z Życiem, ramię w ramię z bliską osobą, a wieczorem, gdy szczęśliwe dzieci bezpiecznie śpią w sąsiednim pokoju, odprężyć się i być niegrzecznym jak tylko się da.
już oceniałe(a)ś
3
0
@mniemanologia A ja właśnie jestem zmęczony i mi się nie chce. Jakoś tam sensownie piszesz, ale mnie nie rozumiesz, i wcale nie odnosisz się do moich tekstów. Mam dość szufladkowania i dzielenia na np. uciemiężone kobiety i złych facetów, albo na uciemiężonych facetów i roszczeniowe suki. Mam dość tematów zastępczych. Mało jest dojrzałych ludzi, którzy chcą być odpowiedzialni sami za siebie, wolni, i naprawdę niezależni, którzy mają własne zdanie, a nie oglądają się na innych i nie powtarzają tego, co ich zdaniem mówi większość (czasami można się bardzo pomylić). Dotyczy to i kobiet, i mężczyzn, we wszystkich przedziałach wiekowych, na różnym poziomie, z rozmaitym wykształceniem, pochodzeniem, w każdej sytuacji finansowej. Nie spełniam wymagań, które w naszej kulturze musi mieć większość facetów, aby żyć z partnerką, chociaż jestem nieźle wykształcony, inteligentny, empatyczny i tolerancyjny. Dlatego chce mi się tylko szydzić. Wszystkie feminizujące panie, które znam, mają doskonale ustawionych społecznie i finansowo facetów, innych szybciutko rzucają. Czyż to nie żałosne? Świat jest po prostu zakłamany.
już oceniałe(a)ś
1
0
Polecam cykl Roberta Jordana pt "Koło Czasu". Sssstraszliwie długie, ale dałbym to do czytania swojej córce, gdyby jakaś babka była tak głupia, i zaszła ze mną w ciążę. Czytam to od 1994 roku, a opowieść się ciągnie. Niedługo ostatni tom. Lepiej mówić równouprawnienie, niż feminizm, Prawa Człowieka, a nie prawa kobiet, bo inaczej dochodzimy do kompletnych nieporozumień. Wczoraj wchodzę do tramwaju, zobaczyłem wolne miejsce, więc nie przepuściłem jakiejś baby, tylko nie czekając wlazłem i usiadłem na tym siedzeniu. Od kilku lat nikomu nie ustępuję, chyba, że jakiemuś naprawdę staremu, pomarszczonemu człowiekowi, niezależnie od płci. Oczywiście, jak mam dobry dzień. W każdym razie ta babka, około pięćdziesiątki, przechodząc obok mnie, z cichą furią i obrzydzeniem zapytała: zdążył pan? Nie podoba się pani coś - odpowiedziałem. Pan mi się nie podoba. Mi pani też nie. Hehehe. Jest to wynik pewnego anachronizmu. Albo - albo. Obowiązuje etykieta, bo inaczej wyjdzie się na chama i egoistę, a jednocześnie pełne równouprawnienie. Cóż, nawet gdyby była piękną 18, i tak bym jej nie ustąpił. Dlaczego mam wspierać innego faceta i opiekować się jego laską? Swoją bym posadził na kolanach.
@dyzlav Norma, baby sa roszczeniowe. Uwazaja sie za pepek swiata i JEDYNE co w zyciu robia to maja pretensje do wszystkich o wszystko. W pracy sa marne, w domu sa marne. Czy ktos sie zastanawial skad tyle chlopaczkow w rozowych spodniach i szminka na ustach ? To jest wlasnie efekt "wolnych" kobiet. Probowaly wychowac synow a zrobily z nich dziewczynki. Oczywiscie o kradziezy dziecka ojcu nie bede wspominal. Wyciagaja lapska po pieniadze a zamiast na dziecko wydaja na siebie. pazernosc, chciwosci i kompletny brak honoru - to jest wlasnie dzisiejsza kobieta.
już oceniałe(a)ś
9
25
@zal.p.l Trochę inaczej - ludzie, bez względu na płeć, są chciwi, pazerni, i kompletnie bez honoru, wyciągają łapska po pieniądze, każdy tak, jak może. Chodzi o to, że współczesność doprowadziła sprawy płci do absurdu. Ludzie nie umieją korzystać z wolności, a np. kobiety żyją w dysonansie między przeszłością i teraźniejszością, i ten dysonans prowokują u otoczenia. W tej sytuacji, walka o prawa kobiet, nie ma sensu. Prawa to one mają, chodzi tylko o edukację, samoświadomość, i walkę ze stereotypami, ale bardziej w głowach kobiet, niż mężczyzn. Z mojego doświadczenia wynika, ze kobiet nie umieją wybrać między byciem partnerem, a obiektem pożądania. Przede wszystkim - nie rozumieją i nie szanują mężczyzn. To wywrotowa teoria, ale wiem, że mam rację. Stereotypy na temat facetów to koszmar, który zniszczył mi życie na zasadzie samospełniającego się proroctwa. Trzeba po prostu uczyć od dziecka, a to w naszym kraju ciągle rzadkość.
już oceniałe(a)ś
7
13
@dyzlav Zgadzam sie z tym co napisales. Dodam jedynie ze ja w swoim zyciu spotykalem bardziej radykalne kobiety. Zazwyczaj to one sa chciwe i pazerne. Zreszta tyczy sie to tez mezczyzn ale co jednak chce podkreslic to to ze wiekszosc mezczyzn wie doskonale ze to jest zle i jesli zostaje to wytkniete to plama na honorze. U kobiet jest inaczej. Siegaja po rzeczy błache i proste. Na dodatek za wszelka cene staraja sie wybielic i nie przyznac do bledu. One nawet zdrady przeksztalcaja na zalety. Ile jest blogow w ktorych kobiety chwala sie ilu to juz zdradzilo. To jest chore a kazdego dnia dochodzą nowe żądania, nowe przywileje. Od 17 marca dluzszy urlop macierzynski a co sie zmienilo dla mezczyzn ? Co sie zmienilo w kwesti dzieci po rozwodach. Nawet zwyrodne matki po zdradach, rozwod z ich winy a Sądy im przyznaja dzieci. Nikt nie sprawdza slusznosci alimentow. Prawo pracy chroni jedynie kobiety. ja nigdy nie zostane ochroniony bo nigdy nie bede w ciazy a jak Panstwo mi to rekompensuje ? Pracuje na dwa etaty, trzeci etat odwalam w domu ale nikt mi nie podziekuje, nie zauwazy. Kobiety tak krzycza ze maja dodatkowe zajecia w domu ALE MY TEZ ! Efektywnosc w pracy kobiet jest poprostu zenujaco niska ale pieniadze czesto biora wieksze. Itd itd... Wogole nie widza swoich przywilejow bo traktuja to jako obowiazkowy dar oczywiscie naszym kosztem. Nikt przeciez nie zrobi nowych etatow zeby zatrudnic kobiety wiec pozwalnia sie mezczyzn. W zawodach do tej pory kobiecych jak pielegniarstwo czy administracja, nawet edukacja, tam kobiet jest po 90% ale nikt nie mysli ich zwalniac aby zrobic miejsce dla mezczyzn. Dla mnie to zwykla, pospolita kradziez i to na mocy prawa.
już oceniałe(a)ś
5
16
@zal.p.l Może nie kradzież, wynik przemian kulturowych. Przemoc fizyczna nic nie znaczy, każda kobieta jest chroniona przez policję. W rywalizacji licza się cechy, których mężczyźnie nie trenują. Czytając teksty o dyskryminacji, zachodzę w głowę, gdzie są te nierówności. Na studiach jest dziewczyn ponad 3/2. Wszędzie. Nigdy nie słyszałem, zeby lekarze zarabiali inaczej ze względu na płeć, tak samo jest w innych dziedzinach, z którymi miałem styczność. Coś sobie tu dziewczyny smaruja, żyjąc we własnym świecie, jakiejś walki z niewidzialnym wrogiem. Żałosne.
już oceniałe(a)ś
4
11
@dyzlav Tak, faceci sa roszczeniowi. Uwazaja sie za pepek swiata i JEDYNE co w zyciu robia to maja pretensje do wszystkich o wszystko. W pracy sa marni, w domu sa marni. Czy ktos sie zastanawial skad tyle dziewczyn w garniturach i z teczka? To jest wlasnie efekt "nowych" mezczyzn. Probowali panowac nad swiatem i przegieli. Oczywiscie o braku zainteresowania wlasnym potomstwem nie bede wspominala. Wyciagaja lapska po pieniadze a zamiast na dziecko wydaja na siebie. pazernosc, chciwosci i kompletny brak honoru - to jest wlasnie dzisiejszy mezczyzna. Ludzie nie umieją korzystać z wolności, a np. mezczyzni żyją w dysonansie między przeszłością i teraźniejszością, i ten dysonans prowokują u otoczenia. W tej sytuacji, walka o prawa mezczyzn nie ma sensu. Prawa to oni mają, chodzi tylko o edukację, samoświadomość, i walkę ze stereotypami, ale bardziej w głowach mężczyzn niż kobiet. Z mojego doświadczenia wynika, ze mężczyźni nie umieją wybrać między byciem partnerem, a samcem alfa. Przede wszystkim - nie rozumieją i nie szanują kobiet. To wywrotowa teoria, ale wiem, że mam rację. Stereotypy na temat kobiet i mężczyzn to koszmar, który niszczy życie wielu ludziom na zasadzie samospełniającego się proroctwa. Dalej mi się nie chce, ale wszystko zgadza się do samego końca, wszędzie zamiana "kobiet" na "mężczyzn" pasuje idealnie z wyjątkiem kwestii dzieci po rozwodach i urlopu rodzicielskiego, o to faceci muszą powalczyć (dlaczego macie dostawać wszystko na talerzu?). Ale nie podpisałabym się pod tym, bo zdecydowanie nie dorównuję autorom poziomem frustracji (nie ma nic gorszego niż sfrustrowany facet, może tylko zdradzona kobieta;)).
już oceniałe(a)ś
12
4
@mikromama zupelnie ci sie wszystko pomylilo... wlacznie z nickiem - powinien on brzmiec mikromozg... Nie ma zadnej walki o prawa mezczyzn! Gdzie ty widzisz roszczeniowosc mezczyzn w zwiazkach? Czy to do mezczyzn kieruje sie reklamy z tekstami typu: 'jestes tego warta'? Ktorzy mezczyzni sa w pracy marni? Tiger Woods? Richard Branson? Rupert Murdoch? Bill Gates? Larry Elisson? Wymien mi kilka pan na ich poziomie, prosze... Kazde twoje zdanie to kwiatek - szkoda mi czasu by te wypociny komentowac...
już oceniałe(a)ś
3
8
@mikromama 1. Po pierwsze, trzeba było się odnieść do zal.pl, a nie do mnie. 2. Masz rację, jestem koszmarnie sfrustrowany, inaczej bym tu nie pisał. 3. Znam różnych ludzi, ale wychodzi mi na to, że większość jest mało asertywna, i wykorzystując wrodzone predyspozycje, próbują dominować i kontrolować inne osoby, bez względu na płeć. Nie są zdolni to stworzenia głębokich relacji opartych na uczciwości, szczerosci, zaufaniu, czyli nie potrafią być przyjaciółmi. Grają przez całe zycie w grę. Ze smutkiem przyznaję, że 2 dziewczyny, z którym sie spotykałem, były dokładnie takie, taka sama jest moja stara, taka sama jest moja siostra, ale i wielu mężczyzn jest dokładnie taka sama.. 4. Nie wierzę w solidarność penisów, mam problemy z "samcami alfa" od dzieciństwa, nie miałem kompleksu Edypa, i chociaż jestem hetero, gender dla mnie nie istnieje. Wku...am mężczyzn, bo szydzę z tak zwanej płci kulturowej. W gruncie rzeczy jednak, twoje zabawne lustrzane odbicie mojego tekstu nie jest głupie. Wielu jest takich facetów, nienawidzę nawet przebywać w ich otoczeniu, a co dopiero z nimi gadać. Miałem wielu kumpli, którzy przy swoich dziewczynach udawali opiekuńczych maczo, a potem w tajemnicy się z nich śmiali, jak to z kur domowych, szli na dzi...wki itd. Z nimi każda rozmowa to słowna symulacja walki w klatce, podskórna próba sił, męcząca, żałosna, rodem z przedszkola. Nie wiadomo, jak zareagować, bo zazwyczaj tacy są faceci, którzy nie umieją się bić. Chyba wolę tych wszystkich dresów, którzy po ludzku walną w mordę, i wszystko jasne. 5. Z tego samego powodu miałem problemy z dziewczynami, które traktowały mnie jak swoich tatusiów. Nie zaznaczam terenu, honor nie jest dla mnie wartoscią (raczej godność, czyli prawo do zycia w normalnych warunkach), nie da się mną manipulować wykorzystując tradycyjne, tak zwane babskie metody. 6. Nie mam dziecka, i nigdy nie będę miał, połowę twoich wynurzeń omijam, bo mnie nie interesują, ani nie dotyczą.
już oceniałe(a)ś
3
1
Przepraszam za literówki.
już oceniałe(a)ś
0
0
P.S. Tak naprawdę chodzi o to, że i mężczyźni, i kobiety w Polsce wciąż są uwięzieni w iluzji tradycyjnego podziału ról, dającej im złudne poczucie bezpieczeństwa. Ponieważ odbywa się bardzo silna antykampania, i faceci, i babki, są rozkojarzeni. Czy iść utartym schematem, czy skorzystać z nowych wzorów, ludzie jacy są, wiadomo, lepiej udawać, że jest się takim, jak reszta, a potem to wchodzi w krew. Jak nie wiadomo, co robić, to się kopiuje kogoś innego, a najlepiej - jakąś większość, żeby nie odstawać. Wychodzi z tego potworek, absolutnie nieskładny, nieuporządkowany, bez pomyślunku i zrozumienia, po prostu - po najmniejszej linii oporu, aby zadowolić mamę, tatę, chłopaka, koleżanki (dziewczynę/kolegów), oraz wirtualnego proroka zmian idących z Zachodu i czającego się w ciemnościach inkwizytora-moralizatora. Podejrzewam, ze najlepiej bym czuł się w Szwecji, urodziłem się w tym kraju o kilkadziesiąt lat za wcześnie. Niestety, wielokrotnie korzystałem z usług prostytutek (wyszło mi na to, ze są najuczciwszymi kobietami, ponieważ mówią wprost, o co im chodzi, i traci się dużo mniej forsy), Skandynawowie więc by mnie po prostu zapuszkowali. Ale, w Szwecji, pewnie mógłbym nawiązać "normalne" relacje. Pierwszy raz poszedłem do burdelu w wieku 26 lat, kiedy chyba czwarta dziewczyna dała mi do zrozumienia, że brak niezależności finansowej, niska pozycja w "towarzystwie", brak ambicji, w praktyce przekreślają szanse na to, żeby w ogóle spędzać ze mną czas. Bo po co.
już oceniałe(a)ś
4
3
Tak w ogóle, to po co wam te szpilki? Nikogo to już nie podnieca. Jednego nie rozumiem naprawdę - chcecie być obiektami seksualnymi, czy nie? Proponuję - wygodne buty, luźne spodnie w stylu bojówki, i bluzę z kapturem, oraz, co najwyżej, naprawdę lekki makijaż. Chcecie być kumplami, czy k...rwa nie???? Po co facetowi świecić tyłkiem, a potem wyzywać go od szowinistycznej świni? To oznaka borderline - też miałem, ale sobie poradziłem. Wiele kobiet cierpi na tę przypadłość, z całym szacunkiem, uważam, ze w waszej redakcji więcej niż w średniej krajowej. Postanowiłem zorganizować Ostatnią Krucjatę na grób Jezusa, aby tam dokonać defekacji, i w ten sposób zamanifestować niechęć wobec Kościoła Katolickiego, chrześcijaństwa i judaizmu, odpowiedzialnych za zniszczenie pozycji kobiety w europejskich, przedchrześcijańskich społeczeństwach. Let's go all the way. www.youtube.com/watch?v=fe8jJBoEmuY
już oceniałe(a)ś
13
36
widzę, że cenzura w Wysokich Obcasach działa sprawnie... już trzeci raz wpisuję swój komentarz, bo dwa poprzednie powisiały trochę i zostały skasowane. Tym razem go sfotografuję i zamieszczę na swoim blogu. a to nieładnie, że Wysokie Obcasy nie pozwalają na rzetelną i udokumentowaną krytykę. może powiem tylko tak: jeśli kasujecie mój komentarz, to nie znaczy, że mój blog nie istnieje. Co więcej, poprzez publikację na facebooku widać, że był komentarz i zniknął, więc nieładnie... powyższy artykuł, dostępny w wersji papierowej od tygodnia, skomentowałem na swoim blogu. www. ostry-krawat.blog.pl 13.03.17. I znów feministka, Caitlin Moran, czyli definicja feministki, strach przed analem, depilacja brazylijska i do czego służą usta? Ostry Krawat
@coppermind cieszy mnie, że zauważyłeś mój wpis. mam nadzieję też, że czytałeś komentarz na moim blogu. Na moim blogu wchodzę w polemikę z myśleniem typu "wysokie obcasy", więc Ty i inni czytelnicy znajdą tam na pewno sporo ciekawego materiału. Ostry Krawat
już oceniałe(a)ś
4
14
To jest typowa babska obłuda. KLASYK ! Z jednej strony zarzekanie sie ze pragnie równosci płac i praw dla kobiet i mezczyzn zaraz potem, w drugim zdaniu, szerzy kiepskie haselko "girl power". Jak mozna słowo moc rownac ze slowem rownouprawnienie ? CZY ktokolwiek widzial taki idiotyzm jak "man power" w kontekscie rownych praw ?! Druga sprawa absolutnie nikt nie kusi sie dokonac oceny pensji na tych samych stanowiskach. Patrzac na moj zaklad pracy i podobne z branzy to kobiety zarabiaja wiecej niz mezczyzni oczywiscie mniej robiac. Skoro sprawy zaszly tak daleko to dlaczego baby wciaz dra sie "wiecej pieniedzy" ? Stereotypy i klapy na oczach. Powszechnosc hipokryzji i ciche jej pozwolenie u kobiet doprowadzilo na skraj żądan. Wiecznie im malo i nawet nie dadza sie przekonac ze maja zdecydowanie lepiej. Oczywiscie BRAK rownosci w urlopach, OCHRONIE zatrudnienia, dostep do sluzby zdrowia ! Wiecznie im malo, wiecznie chca cos za darmo. Takie sprawy jak dzieci po rozwodach to nie istnieje bo to TABU ! Z wlasnych przywilejow nie rezygnuja ale nowe jak najbardziej. Chytre i pazerne babska - to jest wlasnie feminizm. Maja w nosie rownosc, chca tylko jak najwiecej dla siebie. Podpisaly Konwencje .. a ta sama konwencja mowi jasno w pkt 12 "obalac wszelkie stereotypy". OCZYWISCIE stereotyp zlego faceta i tak wiecznie zywy. Obluda i hipokryzja. Klamstwo na klamstwie - to jest wlasnie "nowoczesna" kobieta. Potrzeba jest organizacja do odebrania przywilejow kmobiet i zrownania praw mezczyzn. Nie dosc ze zarabiamy mniej niz kobiety to jeszcze stereotyp glowy rodziny nakazuje nam po pracy isc na drugi etat PLUS trzeci etat w domu. Mezczyzna na TRZECH etatach a babie wciaz malo ! I te ich zalosne obowiazki w domu ktore i tak z powodzeniem wykonuje mezczyzna. Oczywiscie pozostaje to niezauwazone bo kto to widzial zeby mezczyna narzekal !
zakladam, ze artykul przeczytales i skomentowales pracujac bardzo, bardzo, tak bardzo ciezko na swoim trzecim etacie...
już oceniałe(a)ś
22
5
@musze_miec_login_wiec_mam Zachowalas sie dokladnie tak jak opisalem. Nie odnioslas sie do zadnego argumentu, nie usprawiedliwilas swojej podłosci a probujesz wysmiac. Jestes kobieta wiec nie dziwie sie ze nie pojmujesz jak mezczyzna moze przeczytac te wypociny w 10 min i jeszcze dac odpowiedz. To samo w pracy. Jestes zerem, nie jestes efektywna, wypilas kawke i poplotkowalas. Oczywiscie żądasz tej samej pensji albo wyzszej. W domu poza zrzedzeniem nie zrobilas nic wiec swoj babski drugi etat jest guzik warty. Ja jestem po 12 godz zmianie, zrobilem zakupy i wstawilem pranie. Po kolacji zabiore sie za trzeci etat. COS JESZCZE podla babo ?!
już oceniałe(a)ś
0
1
@zal.p.l wyluzuj się chłopie - kobiety są za głupie, żeby zrozumieć, że nie rozumieją - a to co nazywają myśleniem to tylko budowanie racjonalizacji do jajnikowych atawizmów. samica homo sapiens to prymitywny stwór, który zdobył władzę poprzez okaleczenie własnych dzieci płci męskiej. Wychowują debili wyposażonych w punkt ich widzenia i potem bez kompetencji kierują tym babilońskim burdelem. jedyna droga do normalności to ochrona synów przed głupotą i pokoorwieniem matek - wtedy następne pokolenia zagonią te intelektualne koorwy do obory.
już oceniałe(a)ś
0
1
@coppermind Problem w tym ze ja juz chyba nie pamietam co to jest luz. Staram sie nie zwracac uwagi, nie reagowac na zaczepki ale swiat poszedl za daleko. Nie mam pojecia skad sie wzial ten zmasowany atak ale gdzie nie spojrze tam tylko baba i baba. Jak mam sie wyluzowac skoro całą prase zagarnely kobiety ? Onet ma rubryke kobieta ale nie ma mezczyzna, Gazeta to samo, WP to samo. Nawet motoryzacja kierowana jest do kobiet, te ich wybor "babskiego auta" itd. Reklamy glownie do kobiet jak nie podpaski to tampony. Wszystkie te Groopony czy Sweatdeale - wszystko z produktami kobiecymi. Czuje sie jak klient drugiej kategorii. W imie czego taka zmiana ? To ma byc rownosc ? Upodlac mezczyzn, spychac na margines, to jest te rownouprawnienie ? Na dzien Kobiet cala masa darmowych babskich imprez, kwiaciarnie zanotowaly rekordowe zyski a dwa dni pozniej Dzien Mezczyzny i cisza jak makiem zasial, nawet zyczen nie zlozyly. To jakis koszmar. Co otwieram gazete to jak nie Graff to inna idiotka typu Samson. Oczerniaja, falszują, krytykuja, rzucaja sexistowskie uwagi ale oczywiscie same byly wielce oburzone. Hipokryzja a ja w tej hipokryzji nie potrafie sie odnalesc. Czasem marze zeby sie wyniesc, gdzies gdzie ktos doceni moja pracowitosc, nie bedzie mi robil idiotycznych uwag czy debilnych klotni. Uciec od tego zaklamania, zlodziejstwa, pazernosci. Tyle walczylismy z rasizmem a tu prosze, w samym centrum Europy kobiety dzielą spoleczenstwo i kradna ponad miare. Co tylko sie da, zagarnac przestrzen, biznes, dom...
już oceniałe(a)ś
0
1
@zal.p.l Masz sporo racji, ale mijasz sie z prawda, zarowno onet jak i wp posiadaja rubryke "facet", a to niestety deprecjonuje twoje wypowiedzi. Wypadaloby sprawdzac informacje przed podawaniem ich.
już oceniałe(a)ś
7
7
@zal.p.l Facet, tobie potrzebna jest terapia, a nie wyżywanie się na forum. Jak dalej tak pociągniesz, to zrobisz sobie albo komuś innemu krzywdę - naprawdę świat nie jest aż tak krzywy, jak go widzisz przez swoje czarne okulary. Być może nie nosisz ich z własnej winy ani wyboru, ale obwinianie innych o wszystko (czy to będą kosmici, Żydzi czy kobiety) nie pomaga - chyba już to zauważyłeś?
już oceniałe(a)ś
1
0
@ruda_owca Czy ty jestes normalna ? Pisalem o dziale "mężczyzna" a ty mi tu wyjezdzasz z jakims "facetem" ? faceta to mozesz na dworze miedzy smietnikami znalesc. Juz nawet nie bede wytykal ci palcem co sie miesci w tych dzialach co wskazalas. Plotki w stylu "niewiarygodne" na wp albo Topolki na onecie. Mozesz to sobie schowac w buty jesli porownujesz do Wysokich Obcasow na GW. Wypadaloby sprawdzac informacje przed podawaniem ich. Dalej powtarzam, w zadnym pismie nie ma dzialu "mezczyzna", za to "kobieta" jest na kazdym portalu.
już oceniałe(a)ś
2
7
@mikromama Po pierwsze, faceta to mozesz miec w gaciach. Jestem mezczyzną, zmien nawyki Terapia potrzebna jest feministkom bo to permanentne zlodziejki. Po trzecie to jest forum i mam prawo do opinii. Nie baw sie w Gebelsa i nie kompromituj demokracji. Jedynie kobiety dzielą spoleczenstwo na grupy wiec licz sie ze slowami. Dla wlasnej grupy kradniecie ponad miare, zawlaszczacie przestrzen i odbieracie nam nasze ciezko zarobione dobra (dzieci, dom). Jestescie podle, chciwe i pazerne. Nie liczycie sie z zadnymi normami, po trupach do celu, oto motto kobiety. Spojrz na siebie, potem w lustro i zapytaj czy tez czasem nei jestes taka.
już oceniałe(a)ś
2
8
@zal.p.l Po pierwsze nie jestem kobieta. Po drugie, niezaleznie od tego czy serwis nazywa sie "mezczyzna", czy "facet", zawiera on tresci w zalozeniu przeznaczone dla osobnikow plci meskiej. Co do jakosci tych tresci nie bede sie wypowiadal, bo nie tego dotyczyla twoja pierwsza wypowiedz. O ta jakosc mozesz miec zreszta pretensje do samych czytelnikow, gdyby ich nie zadowalala, to by nie klikali, nie byloby przychodow z reklam i tresci bylyby inne. Po trzecie, zdecyduj sie, czy chodzi ci o "pisma", czy portale. Po czwarte, w portalu interia. pl jest dzial dla mezczyzn o nazwie "mezczyzna".
już oceniałe(a)ś
13
0